imadło do much

blogUE

Temat: O grach i linuxie po raz pierwszy.
Dnia Mon, 9 Feb 2009 05:38:45 -0800 (PST), mw z głową w imadle wyznał(a):


W skrócie, brak chętnych do grania, na linuksie powoduje brak gier.


W skrócie? Z komentarzy, pod którymi nota bene się podpisuję:

http://myeve.eve-online.com/ingameboard.asp?a=topic&threadID=993361

"That's because the official client sucked so much everyone just used wine
instead."
"I am also linux only user, and while it was promising to have some sort of
"official" support, I still ended up using wine only because it just worked
better. Considering how much better overall it worked, I don't really think
wine is not going to help you is a valid statement since without any
official help they still ended up making eve run better than the official
client ever did ( for me, your experience may differ ).(...)"
"Wine is way better. I just hope this forum is not closed down."

I tak dalej i tym podobne. Czyli dalej będą olewać, tylko tym razem
oficjalnie i nie będą mieszać do tego Cedegi, która w tym wypadku, ssała
okrutnie, a niby komercyjna.

Pioter


Źródło: topranking.pl/1330/o,grach,i,linuxie,po,raz,pierwszy.php


Temat: Boris Karloff - tlumaczenie..czekam na recenzje :)
Lubie opowiesci niesamowite. A tlumaczenie nie jest zle!

Zgadzam sie z uwagami Domville'a i pozwole sobie uzupelnic je o rady i uwagi
ogolne:

1. Staraj sie tlumaczyc sens zdania, a nie poszczegolne slowa; to samo z
idiomami,np:
"as if
they were vises - jak żelazne ramiona imadła"
- po polsku raczej powiedzielibysmy: jak kleszcze.

"Serce Charlesa Della niemalże zatrzymało się" - serce (prawie) zamarlo,
stanelo.




Nie musisz dramatyzowac tekstu. Np. wymieniajac barwy: "...dzikie czarności i
błękitności" - mozesz spokojnie tlumaczyc zgodnie z oryginalem: czernie i
blekity.




2. Wczuj sie w realia i "zobacz" to, o czym piszesz.


3. W zwiazku z powyzszym obowiazuje Cie dokladnosc. Sprawdzaj, co znacza slowa
i zwroty, co do ktorych nie masz calkowitej pewnosci, nie tlumacz
na "widzimisie". W ten sposob unikniesz takich bledow jak np. te:

- w niższej części Manhattanu - nazwy Upper i Lower Manhattan tlumaczymy jako
Gorny i Dolny Manhattan
- pomieszczenie nie bylo lekko oswietlone, ale ledwo, slabo oswietlone;
- antykwariusz nie mial drobnej brody, lecz rzadki zarost, wyskubana, wyliniala
brodke,
- oferowana przez niego ksiazka z reprodukcjami prac nie byla "niewielka
ksiazka", lecz duzym tomem in folio, czyli o rozmiarach mniej wiecej pol na
cwierc metra,
bibliofilskim rarytasem o ograniczonym, a nie limitowanym nakladzie,

- "tworca poslugujacy sie akwarelami" to akwarelista



4. Dokladnosc raz jeszcze- w przekladzie uciekl Ci ten fragment:
"I have
seen much of your work. Much in the style of Claude Durham, I think."
Czytajac sam przeklad trudno jest sie zorientowac, skad bierze sie zaskoczenie
Charlesa i jego dzika chec posiadania albumu z reprodukcjami nieznanych prac
Durhama.

5. Przeczytaj na glos gotowy przeklad. Latwiej wylapiesz niezrecznosci
stylistyczne i jezykowe, bo "zabrzmia falszywa nuta".


Powodzenia,

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10100,14735100,14735100,Boris_Karloff_tlumaczenie_czekam_na_recenzje_.html


Temat: domowe 'przekrety'
* napuszczenie gazu lzawiacego do sloika
i zachecenie mlodszego rodzenstwa do wachania (o zobacz co jest w sloiku)
*podgrzewanie naboi od KBKS-u w imadle -jeden przelecial 2 cm od glowy
rodzenstwa
*wysypanie nadmangamianu potasu na chodnik i zachecanie do plucia na niego
nastepnie szybkie pukniecie dlonia w glowe tak ze pol twarzy bylo fioletowe
*na koloniach wsypywanie w/w specyfiku do nosa (silny utleniacz) -
rekordzista kichnal 14 razy
*odbijanie w kapslach od mleka (kto to jeszcze pamieta) 1 zl i 5 zl a
nastepnie smarowanie srodka towotem i kladzenie na drodze
*podkladanie portmonetki wypchanej liscmi na drodze (oczywiscie na zylce)
*wrzucanie papieru toaletowego do waz na stolowce szkolnej
*wrzucanie lyzek do zupy (barszcz czerwony) w poniedzilek (apel
szkolny -wszyscy na galowo)
*na plazy koledze ktory poszedl sie kapac wlozenie do skarpetki kremu nivea
(ale mial mine jak ubieral sie do domu)
*ze o smarowaniu klamek czy tez spiacemu twarzy pasta do zebow nie wspomne
*robienie baczkow (saletra+cukier w kapslu od wodki) i wrzucanie w rozne
miejsca np sasiadowi na balkon czy tez do windy
*preparacja sznurka bawelnianego w roztworze saetry i cukru a nastepnie
uzycie w szkole na lekcji czy tez w autobusie (Panie kierowco ! chyba cos
sie pali)
*ladowanie kondesatorow a nastepnie podtykanie kolegom (ale skakali
*zlapanie muchy i przywiazanie jej nitki (ale Profesor mial mine jak
zobaczyl latajaca nitke ale szczytem precyzji bylo polaczenie 2 much nitka)
*zlapanie i wsadzenie golebia do kosza na smieci uchylanego noga
(sprzataczka malo nie dostala zawalu gdy golab wyskoczyl z pojemnika)
*lapanie i dodawanie golebiom karteczek w rodzaju "wygrale darmowy przejazd
radiowozem, zglos sie do najblizszego komisariatu", uscisk dloni prezesa
itp)
*w czasie remontu instalacji elektrycznej robienie sobie spluwek (srednica 1
cm)
i strzelanie do siebie z namoczonych kulek papierowych jak sie znudzilismy
robilo sie lotki 4 zapalki, igla, kartka papieru i troche nici - smiesznie
bylo trafic kogos w tylek
*odpalenie cwiczebnej kostki trotylu (intensywny czerwony dym) w szybie
windowym a potem dziwienie sie po co przyjechala straz
*rzucanie petard olowkow (takie co sie zapala pocierajac o draske) do szybu
windy np.z 10 pietra wiedzac ze na parterze sa oczekujacy ludzie
*zawiazanie koledze pizamy (lewa nogawka) a nastepnie patrzenie jak sie
przewraca w trakcie ubierania
*wyciecie 2 dziur na wysokosci piersi w gorze pizamy + 1 dziury u dolu
(najwiekszy rozmiar pizamy jaki byl) w wiadomym miejscu a takze pociecie
dolu w paseczki
(trzeba bylo to zobaczyc koles co podciagnal spodnie to wyszlo mu
przyrodzenie zrobil kilka krokow to mu spodnie spadaly a za chwile mial byc
apel)
*wysluchanie opowiesci kolesia stojacego miedzy 2 lozkami jak ktos sie
ujaral trawka " i tak sie smial " ... w tym momencie zrobil znaczacy sklon
do dolu i zapie... glowa w kant (stalowa rama) lozka - guz wielkosci sliwki
*zatkanie wlotu maski p/gazowej - koles malo nie wciagnal do pluc
pochlaniacza
*wrzucanie petard olowkow do sali telewizyjnej w trakcie lina nocnego
*poluzowanie wiekszosci sprzezyn w lozku i wstawienie miski z woda
innym razem miski nie bylo ale koles lubial wskakiwac na "woz"
innym razem podobny klimat podlozenie pod jedna z nog korka (taki trocinowy
odpustowy  hukowy) - koles szybciej zeskakiwal niz wskakiwal
*wrzucenie do czaszy spadochronu kilku garsci zwiru (czasza po napelnieniu
powietrzem uwalniala kamyczki i koles zostawal nimi zasypywany - dobrze ze
mial helm
*opalanie wystajacych nitek zapalniczka zyrandola zrobionego z wiskozy (
taki sznurek) ale sie szybko spalil
*rzucanie na linie wysokiego napiecia zurzytych tasm od maszyn piszacych
(jakie wtedy mialem szczescie ze druty wisialy  jeszcze wyzej)
*kiedy bylo zimno pod namiotami (10) rozpalenie na denku od menazki nafty -
fajnie bylo do momentu kiedy nie zaczelo sie bardziej palic - trzeba zgasic
a ze tylko woda byla pod reka, dobrze ze sie namiot niespalil razem z nami

itd itp
jak sobie przypomne to napisze

___________
pozdrawiam :-)

Batman
bat@rew.waw.pl


Źródło: topranking.pl/1549/domowe,39,przekrety,39.php